Wrocław należy do moich ulubionych miast. Narażę się krakowianom, ale w moich oczach wrocławski rynek jest ładniejszy od krakowskiego.
Pieszczotliwie nazywany "Wrockiem", promuje się za pomocą hasła "miasto spotkań". Trzeba przyznać, że pasuje ono do niego jak ulał! Jego charakter trafnie oddaje też przymiotnik "europejski".